-
Wyruszamy jak zwykle spod
Opatowska Gate. Zjaeżdżamy
Browarną w dół i
przejeżdżamy pod wiaduktem, aby dostać się na lewą stronę mostu. Tu
spokojnie chodniczkiem przeprawiamy się przez Królową rzek i zaraz za
mostem ostro w lewo.
-
Jedziemy uliczką w dół,
prosto wzdłuż wału. Przy kapliczce, stojącej na środku drogi,
skręcamy w
prawo i pedałujemy prosto. Przy kolejnej krzyżówce
skręcamy w lewo i zaraz
po przekroczeniu torów - w prawo. Jesteśmy teraz na wąskiej uliczce, dość
krętej i ruchliwej. Jedziemy cały czas za asfaltem.
-
Dojeżdżamy do skrzyżowania z trasą na
Stalową Wolę. Jedziemy prosto i nie
skręcamy na Gorzyce, lecz jedziemy prościutko na ulicę
Wielowiejską,
wzdłuż Trześniówki. Jedziemy prosto.
-
Gdy dotrzemy do pierwszej krzyżówki,
skręcamy w lewo, w drogę
podporządkowaną.
I tutaj spokojnie cały czas jedziemy za asfaltem, aż ten zmieni się
w
drogę żużlową.
-
Drogą żużlową też prosto, aż do pierwszego małego skrzyżowania. Skręcamy w
lewo,
w stronę wału.
-
Za wałem oczom naszym ukazał się właśnie
drewniany mostek. Zatrzymajcie
się na nim i spójrzcie w stronę Sandomierza. Ładnie...
-
Wjeżdżamy na wał i kręcimy za asfaltem aż do
sporej krzyżówki, na której
skręcamy
w prawo. Miejsce poznacie po kapliczce z krzyżem na wprost skrzyżowania i
sklepie tuż za kapliczką.
-
Tutaj spokojniejszy kawałek trasy - pedałujemy spokojnie, aż do wsi
Furmany, w której to skręcamy lekko w prawo -
na Tarnobrzeg. Zaraz potem
skręcamy znowu w prawo, tak aby jechać cały czas ulicą Tarnobrzeską.
-
I
tuaj znowu prosto. Po drodze przejedziemy przez tory i mostek (po prawej
panorama Sandomierza). Dojeżdżamy do Sobowa, w którym polecam sklep na
ul.
gen. J.Bema. Niskie ceny i stolik w ogródku.
-
Gdy już się wygościmy w sklepie, ruszamy dalej. Kolejna krzyżówka,
obok tegoz właśnie sklepu - skręcamy wirażem
w lewo (po prawej ręce miniemy
zielono-żółty przystanek).
-
Po chwili mijamy na lewo
kościół i mały pomniczek. Od tego momentu kręcimy
leniwie cały czas za droga aż do samego Tarnobrzegu. Po drodze pezjeżdżamy
przez tory i kawałeczek lasem.
-
Gdy dojedziemy do krzyżówki z drogą
Tarnobrzeg - Sandomierz, zjeżdżamy na
lewo na drogę dla rowerów. Tą drogą prosto.
-
Gdy naszym oczom ukaże się
stacja paliw Shella, przekraczamy drogę i
skręcamy w prawo przed stacją w ślepą uliczkę, którą dojeżdżamy do
głównej. Tu zaraz skręcamy w prawo do pałacu Dzikowskich - rodowej
siedziby rodu Tarnowskich. Warto się zatrzymać i chwilę pokontemplować.
-
Gdy już nasycimy zmysły, ruszamy na
tarnobrzeski rynek i przecinamy go
wzdłuż, aby na jego końcu skręcić w prawo w ulicę Szkolną. Przejeżdżamy
koło szkoły i koło marketu Leader Price odbijamy w prawo. Po prawej mijamy
mały skatepark i zasuwamy dalej, drogą w dół.
-
Skręcamy w prawo, aby dostać się na
prom. Cena promu - 2.50zł. Kursuje od
godziny
6-21 w dni wone, niedziele i święta.
-
Promem przeprawiamy się ponownie przez Królową rzek. Po zjeździe z promu
jedziemy cały czas prosto, drogą ułożoną z płyt. Dotrzemy do wału i
jedziemy prosto, aż do krzyżówki. Skręcamy na niej ostro w prawo
(obok
jest nieczynny sklep) i za dogą docieramy do wału.
-
Wjeżdżamy na
wał i jedziemy nim jakiś kawałek. Gdy droga zmieni się na
gorszą, po lewej będziemy mieli zjazd. Zjeżdżamy i docieramy do krzyżówki.
Skręcamy w prawo i pedałujemy
zielonym szlakiem rowerowym aż
do
Sandomierza.
-
Ten kawałek trasy opisany jest w
poprzednim opisie (tyle że w przeciwną stronę), więc po
szczegóły zapraszam właśnie tam.
-
Gdy już po kilku ładnych kilosach dotrzemy do skrzyżowania z drogą
Krakowską, wjeżdżamy na wał i udajemy się w stronę miasta. Uważam, że
widok Starówki z tej strony jest jednym z ładniejszych.